Sklep

10 trików marketingowych, które znamy, ale i tak im ulegamy

Piotr Weppe, dzień dobry, kłaniam się nisko. Kolejny odcinek na moim YouTubie. Kolejny odcinek mojego podcastu. Można mnie słuchać, można mnie oglądać, można robić cokolwiek się chce. Przekazuje tutaj fajne informacje.

Dzisiaj będzie o sztuczkach marketingowych, takich sztuczkach marketingowych, które wszyscy dobrze znamy, ale i tak się dajmy na nie nabrać.

Spis treści:

    1. Ceny z końcówką 99
    2. Rabaty procentowe i rabaty kwotowe
    3. Kup teraz, zapłacisz za pół roku albo zapłacisz po wakacjach
    4. Cena od…
    5. Wyprzedaże do 90 procent
    6. Fałszywe promocje
    7. Sklepy spożywcze, no nie tylko spożywcze
    8. Karty podarunkowe
    9. Ekonomiczne opakowania
    10. Teraz numer jeden!

Ceny z końcówką 99

Cena z końcówką 99. Coś kosztuje nie złotówkę, tylko 99 groszy. Nie 10 zł, tylko 9,99 zł. Zawsze jest 9,99 na końcu. Mimo wszystko, wszyscy wiemy o tym, że jeżeli kupujemy coś za 199,90 zł albo 199,99 zł, to jest tak naprawdę 200 zł. Naukowo udowodniono jednak, że my lepiej się czujemy z tym, jeżeli mamy końcówkę 99. Także sprzedawcy wychodzą nam naprzeciwko jak konsument chce się czuć lepiej, to oni nam takie właśnie ceny oferują.

Rabaty procentowe i rabaty kwotowe

Zacznijmy może od tego, że oczywiście wszyscy kochamy rabaty. Wszyscy kochamy promocje, kupować na promocjach. Zauważ jednak, że jeżeli chodzi o rabaty, to sprzedawcy stosują dwie sztuczki. Jeżeli nominalnie kwota, o którą się obniża dany produkt czy usługę jest duża, to ten rabat zawsze jest wyrażany kwotowo. Jeżeli kupujesz mieszkanie, nowe, od dewelopera w Warszawie za 500 tysięcy złotych. Może drożej, nie wiem ile kosztuje mieszkanie w Warszawie. Przyjmijmy to 500.000 zł. Deweloper nie da Tobie rabatu 1% no bo to trochę śmiesznie brzmi… Co to jest 1 procent? Jeśli jednak on Tobie powie, że dostaniesz 5 tysięcy złotych rabatu, czyli dokładnie 1 procent, to to już lepiej brzmi.

Natomiast jeżeli kwoty są niskie, no to wtedy operujemy procentami. Jeżeli mamy coś co kosztuje normalnie 10 złotych, a przecenimy to na 7 złotych. To 3 złote rabatu? Średnio to wygląda. Natomiast 30%? Już znacznie lepiej. I to właśnie jest często stosowane.

Kup teraz, zapłacisz za pół roku albo zapłacisz po wakacjach

Co to ma na celu? Też się na to łapiemy. Bierzemy teraz nowy telewizor z elektro marketu, który kosztuje 3-5 tysięcy złotych, a mamy zapłacić za niego dopiero za 6 miesięcy. Jest to bardzo często stosowane, a zwłaszcza w tym okresie świąteczno-noworocznym, kiedy jest gonitwa zakupów.
Konsumpcjonizm się napędza. Po prostu nie chcemy płacić od razu, bo nie mamy pieniędzy, ale sprzedawca wychodzi tutaj z sercem na dłoni i mówi: „Weź ten telewizor teraz, a zapłacisz za pół roku”.

Cena od…

To jest też bardzo często stosowany trik. Jeżeli ktoś ma, już to kiedyś mówiłem, szczęście, ktoś ma dużo pieniędzy – idzie sobie do salonu Forda i wtedy, co tam widzi? Nowy Ford Fiesta. Ja mam taki piękny, Ford Fiesta, niebieski. Czasem na Instagram wrzucam, na którego Cię serdecznie zapraszam. Tam możesz sobie zobaczyć zdjęcie mojego samochodu. Wracając do tematu. Bardzo często stosowany trik: cena od 49 900 zł, to jest taki golas. Jak sobie potem do tego podliczysz, to się okazuje, że to nie jest 49 900 zł, tylko 89 900 zł i to jest bardzo często stosowany trik.

Wyprzedaże do 90 procent

Zauważ, likwidacja, wyprzedaż do 90 procent. Wielkie czerwone plakaty. To też jest istotne. One są często czerwone po to, żeby przykuć nasz wzrok. Jak już ten czerwony kolor przykuje nasz wzrok, a tam mamy napisane wyprzedaż do 90 procent!No to mówimy: „Wchodzimy do tego sklepu i kupujemy!” Prawda jest taka, że do 90 procent, to tam jest przeceniony jeden produkt, gdzieś tam głęboko schowany. Jak już weszliśmy do sklepu, wpadliśmy w lejek sprzedażowy, to prawdopodobnie kupimy coś innego.

Fałszywe promocje

To jest ciekawy temat! Bardzo często funkcjonują na Black Friday. Mój przykład, pierwszy z brzegu. Ja kupuję perfumy zawsze w jednym sklepie internetowym. Wiem mniej więcej, jakie są ceny tych perfum. Jeżeli nawet nie wiem, to mam historię zamówień i mogę sobie sprawdzić. No i kiedyś wchodzę i perfumy na Black Friday właśnie, bo chciałem sobie kupić, żeby ładnie pachnieć. Zrobić wrażenie na swojej żonie, kochanie mam nowe perfumy. No to pomyślałem, kupię sobie te perfumy. Wchodzę do tego sklepu internetowego na Black Friday i co widzę? Cena, przeceniona oczywiście, ale jest o jakieś 50 proc. wyższa, niż jak je kupowałem 4 czy 5 miesięcy szybciej. Piszę więc do tego sklepu: „Drogi sklepie, co jest?” Oni mi na to, że jest różnica kursów walut itp., itd. Mówię dobra różnica kursów, walut, ale okej. Uważajcie więc na fałszywe promocje, gdzie ta cena promocyjna, to jest taka cena normalna albo nawet wyższa, a cena która niby była normalna to jest wyżej przekreślona.

Sklepy spożywcze, no nie tylko spożywcze

Tam chleb, woda, mąka, cukier czy papier toaletowy. W marcu zeszłego roku się skończył. Nie wiadomo jak to będzie! Ale jak był papier toaletowy, czy chleb, to on zawsze umiejscowiony jest na końcu sklepu Chcesz wejść tylko po chleb, a wychodzisz biedniejszy o 100 zł. Przypadek? Nie sądzę. Także tak to działa.

Karty podarunkowe

Świetny pomysł na prezent. Nie musimy się martwić. Idziemy do jednego sklepu czy drugiego, do perfumerii i kupujemy kartę podarunkową. Za 100 złotych, bo gdzieś tam na urodziny idziemy, a więc z gołymi rękami nie wypada. Za bardzo nie wiemy z czego taka osoba będzie zadowolona to sobie myślimy: Kupimy jej kartę podarunkową, za stówę! Prezent jest jak najbardziej udany. Zobacz jednak tutaj jakie jest kombinatorstwo, chyba nie wiem czy jest to takie dobre słowo. Cwaniactwo? Cwaniactwo to jest znowu brzydkie słowo, ale no to inteligencja. Nazwijmy to inteligencja sklepu tego, który te karty podarunkowe sprzedaje. Tam nigdy nie można kupić za mniej, tzn. można kupić za mniej, ale ta kwota wtedy przepada. Także ta osoba obdarowana tą kartą podarunkową, np. przykładowe 100 złotych, idzie i w tym sklepie zostawia nie 100 złotych z tej karty, ale 100 złotych z karty podarunkowej plus 20-50 złotych. No taka metoda na przyciągnięcie klienta.

Ekonomiczne opakowania

Ile razy kupujesz kostki do zmywarki? Kupujesz tabletki do prania albo pieluchy? Jak ktoś ma małe dzieci, zwróćcie uwagę na pieluchy. Jeżeli jest opakowanie 48 pieluch w środku albo 64, to przeliczcie sobie, naprawdę, przeliczcie na cenę jednostkową. Często cena jednej pieluchy czy kostki do zmywarki będzie niższa w mniejszym opakowaniu niż w większym.

Teraz numer jeden!

„Dziewięciu na dziesięciu Polaków wybiera nasze produkty! *” albo „Dziewięciu na dziesięciu Polaków jest zadowolonych z produktu X! *” I znowu gwiazdka, bo nie można sobie takich wyników badań tak publikować od tak, tylko trzeba podać źródło. No i tam przy tej gwiazdce, malutkim literami jest napisane: „Badanie przeprowadzone na próbie 30 osób w gminie Pcim Wielki, miasto Karcin.” I tyle. Jest próba badawcza? Jest próba badawcza. Badanie przeprowadzone? Badanie przeprowadzone. Akurat w tym sklepie wyszło, że dziewięciu na dziesięciu Polaków jest zadowolonych z jego produktów.

10 sztuczek marketingowych, na ile z nich dałeś się złapać?

Widzimy się za tydzień. Cześć.

Źródło zdjęcia: Pixabay.com