Piotr Weppe

Blog – podsumowanie pierwszych 5 miesięcy

Spis treści:

  1. Blog piotrweppe.pl w liczbach po 5 miesiącach
  2. Dlaczego zacząłem pisać?
  3. Największe problemy oraz jak sobie z nimi radziłem?
  4. Źródła wizyt – czyli skąd przychodzą czytelnicy bloga
  5. Cel do końca 2020 roku

14 marca 2020 ukazał się pierwszy artykuł na moim blogu, więc tą datę mogę przyjąć za oficjalny start mojego blogowania. Po 5 miesiącach prowadzenia własnej strony mogę pokusić się o małe podsumowanie. Wpis ten ma dwa cele:

  1. Wydaję mi się, że może być pomocny dla osób, które również zaczynają swoją przygodę z blogowaniem lub mają taki plan
  2. Drugi cel to mój osobisty – znam siebie i wiem, że będę wracał co jakiś czas do tego wpisu z dużą przyjemnością. Tak więc traktuję trochę dzisiejszy artykuł jako rodzaj pamiętnika.

Tyle tytułem krótkiego wstępu, przechodzimy do konkretów.

Blog piotrweppe.pl w liczbach po 5 miesiącach

Na początek kilka liczb z Google Analytics:

  • Liczba użytkowników: 691 – czy to dużo czy mało? Szczerze mówiąc nie wiem. Jeden z najpopularniejszych polskich blogerów – Michał Szafrański w tym wpisie https://jakoszczedzacpieniadze.pl/podsumowanie-dwoch-miesiecy-blogowania piszę o tym, że już po 2 miesiącach działania jego blog odwiedziło 1804 użytkowników. Tak więc wynik o niebo lepszy niż mój. Z drugiej jednak strony od innego polskiego autora dość popularnego bloga specjalistycznego wiem, że przez pierwszych 12 miesięcy jego stronę odwiedziło 800 osób. 
  • Liczba sesji 1112
  • Sesje na użytkownika: 1,61
  • Odsłony: 3127
  • Strony/sesja: 2,81
  • Średni czas trwania sesji: 2 minuty 25 sekund
  • Współczynnik odrzuceń 50,54%
  • Najwięcej użytkowników pochodziło z województwa pomorskiego (ja jestem z Gdańska, więc wydaje się, że w dużej części mogą to być moi znajomi) oraz mazowieckiego. 
  • 68,31 użytkowników przeglądało bloga na telefonie, 31,11 na komputerze a 0,58% na tablecie. Tutaj warto dodać, że użytkownicy przeglądający stronę na komputerze oraz tablecie spędzili na niej znacznie więcej czasu od użytkowników telefonów. 
  • Liczba artykułów: 16
  • Najpopularniejszy artykuł: https://piotrweppe.pl/sklep-internetowy-jaka-platforma/ – 123 odsłony

Dlaczego zacząłem pisać?

Nie ukrywam, że temat przedsiębiorczości jest moją największą pasją. O tym najbardziej lubię rozmawiać, jedyne książki jakie czytam to książki biznesowe. O założeniu swojego bloga myślałem już od dość długiego czasu. Miałem po prostu dużą ochotę stworzenia sobie miejsca w sieci, gdzie mógłbym podzielić się swoim doświadczeniem oraz przemyśleniami na tematy biznesowe. 

Na początku 2020 roku wykupiłem domenę piotrweppe.pl oraz znalazłem osobę, która zrobiła mi stronę. Strona była gotowa już w styczniu tego roku, jednak aż do marca nie pojawił się na niej żaden mój wpis. Punktem przełomowym był wybuch epidemii koronawirusa w Polsce oraz wprowadzenie lockdownu. Miałem wówczas dużo więcej wolnego czasu, gdyż do tej pory głównie zajmowałem się organizacją stacjonarnych szkoleń dla fizjoterapeutów. Kursów stacjonarnych nie mogliśmy już robić, a ja nie chciałem bezproduktywnie tego czasu zmarnować. 

Największe problemy oraz jak sobie z nimi radziłem?

  1. Mobilizacja do pisania: pierwsze 3 artykuły na blog napisałem w dwa tygodnia – od 14 do 30 marca. Następny artykuł ukazał się dopiero 25 maja i od tej pory wpisy są publikowane regularnie raz w tygodniu (wrzucam w niedzielę wieczorem). Po napisaniu trzech pierwszych wpisów miałem dość duży problem ze zmobilizowaniem się do napisania kolejnych. Miałem pomysły, wiedziałem o czym chcę opowiadać, ale problemem było usiąść i to zrobić, zebrać wszystkie swoje myśli i przelać je na klawiaturę. Jak rozwiązałem ten problem? Jak rasowy przedsiębiorca – postanowiłem poszukać osoby, która mnie wspomoże w tym procesie. Założenie miałem takie: ja piszę w bardziej lub mniej luźnej formie artykuł, zwracam uwagę na istotne fakty oraz to co jest dla mnie istotne, a następnie ta osoba miałaby to wszystko ogarnąć i przeredagować na artykuł. Rozpocząłem poszukiwania i znalazłem Kasię Grzech (więcej o Kasi możesz dowiedzieć się tutaj: https://katsin.pl), która doskonale wpisała się w moje oczekiwania. Pod częścią artykułów znajdziesz podpis: Piotr Weppe pod redakcją Katarzyny Grzech – to są właśnie te artykuły, które powstały we współpracy z Kasią. Współpraca z Kasią zmusiła już mnie do regularnego pisania, czyli tego co było moim problemem początku. Przez te dwa i pół miesiąca współpracy wykształciłem już w sobie pewne mechanizmy, które pozwalają mi zebrać w jedną całość moje rozbiegane po głowie myśli i stworzyć z tego artykuł. 
  2. Obsługa techniczna strony. Posiadanie strony na wordpressie wymaga ciągłej uwagi: trzeba aktualizować wtyczki, jak i samego wordpressa, czasem coś się popsuje i trzeba szybko naprawić, czasem ja bym chciał coś zmienić. Osoby, która zrobiła mi stronę z różnych względów nie chciałem już angażować w dalszy projekt. Mam podstawową wiedzę z zakresu programowania, jednak nie jest ona wystarczająca do codziennej obsługi bloga. Na początku ogarniałem wszystko sam, jednak na dłuższą metę nie dałbym rady tego ciągnąć. Poświęcałem na to zbyt dużo czasu – najwięcej na poszukiwaniu w sieci informacji jak coś zrobić na wordpressie. Tak więc ponownie jako rasowy przedsiębiorca zacząłem szukać kogoś, kto za stałą comiesięczną opłatę opiekowałby się blogiem od strony technicznej a także byłby gotów do tego, żeby wykonać dodatkowe prace. Trafiłem na Bartka Trejkę (chociaż Trejka to nie jest nazwisko, ale o tym możesz się dowiedzieć na stronie Bartka https://trejka.pl). Z pomocą Bartka zmieniłem już szablon strony, zmienił się nieco wygląd, jest inny hosting, wprowadziliśmy też kilka ulepszeń w samym silniku strony. 

Źródła wizyt – czyli skąd przychodzą czytelnicy bloga

Źródła wizyt to typowe dane z Google Analytics, ale postanowiłem poświęcić na ten aspekt oddzielny blok wpisu. Źródla wizyt na moim blogu przedstawiają się tak:

  1. Facebook: 61%. Na Facebooku stworzyłem fan page https://www.facebook.com/piotrweppeblog na którym raz w tygodniu informuję o nowym wpisie. Dodatkowo informacje umieszczam też na swoim prywatnym profilu. Dwa razy zostawiłem link do konkretnego artykułu w dyskusjach na grupach tematycznych. Zrobiłem tak jednak jedynie dwukrotnie, gdyż mój wpis dość dokładnie pokrywał się z poruszanym w grupie tematem. Delikatnie wsparłem się również profilami firmowymi mojej firmy Movuto, informując za ich pośrednictwem naszych klientów, że zacząłem prowadzić blog. 
  2. Wejścia bezpośrednie: 27%. Co do zasady wejścia bezpośrednie świadczą o sile marki. Jeżeli ktoś z tzw palca wpisuje adres strony w przeglądarkę internetową to znaczy, że skądś już zna ten adres. W przypadku mojej strony nie stawiałbym tu jednak na siłę marki „Piotr Weppe” (chociaż bardzo bym chciał, aby moja marka osobista rosła w siłę:)) a na fakt iż dość mocno w rozmowach ze znajomymi przekazywałem informację, że zacząłem prowadzić blog. Dodatkowo myślę, że są to wejścia zainicjowane stories z instagrama, gdzie nie mogę wstawić bezpośredniego linka
  3. Instagram: 7%. Są to wejścia z poziomu BIO w moim profilu w Instagramie. 
  4. Wyszukiwanie organiczne: 5%. Jest ich niewielki procent, gdyż strona jest dość młoda i nie zdążyła się jeszcze wypozycjonować na odpowiednie frazy. Nie podejmowałem też żadnych aktywnych działań w kierunku SEO strony – liczę na to, że Google z czasem zacznie doceniać tworzone przeze mnie treści. 

Cel do końca 2020 roku

Moim celem do końca tego roku jest to, żeby na mój blog trafiło 2 tysiące użytkowników. Aby to osiągnąć w najbliższym czasie skoncentruję się na: 

  1. Działaniach w social media. W moim wypadku są to Facebook oraz Instagram. Niestety w zapomnienie odeszły już czasy, gdy dość łatwo i tanio można było robić zasięgi w mediach społecznościowych. Muszę więc rozejrzeć się za agencją, która w odpowiedni sposób będzie promować płatnym reklamami moje wpisy w grupie docelowej, czyli wśród osób zainteresowanych przedsiębiorczością. Płatne reklamy to jedna kwestia, ale chcę również zwiększyć swoją obecność na FB poprzez branie aktywnego udziału w dyskusjach w grupach tematycznych. Należę do kilku grup branżowych na FB i dość często widzę tam pytania na tematy o których posiadam dość sporą wiedzę. Postanowiłem zatem, że bardziej regularnie będę przeglądał na komputerze (to istotne) grupy tematyczne i udzielał się w dyskusjach. Dlaczego istotne, żeby robić to na komputerze? Otóż nie wiem, czy Ty tak masz, ale mi dużo łatwiej pisze się dłuższe wypowiedzi właśnie na klawiaturze niż na telefonie. Do tej pory media społecznościowe konsumowałem głównie za pomocą telefonu.
  2. Własny kanał na YouTube oraz podcast. Od początku października chce uruchomić swój biznesowy kanał na Youtube. Będę tam mówił o branży szkoleniowej, e-commerce oraz o prowadzeniu firmy z punktu widzenia szefa. Z wideo będzie zgrywana ścieżka dźwiękowa oraz przygotowywany podcast. 
  3. SEO – to jest ta dziedzina wiedzy, którą muszę zgłębić samemu. Rozmawiałem już na ten temat z agencją zajmującą się marketingiem w moich firmach i uzyskałem odpowiedź, że oni niewiele będą w stanie mi pomóc w tym temacie. Chodzi tu głównie o styl pisania, używanie odpowiednich słów kluczowych, odpowiednie formatowanie tekstu. Muszę się po prostu podszkolić w tym temacie. 

Chętnie wrócę do tego artykułu na początku 2021 roku, żeby porównać założenia w nim postawione z rzeczywiście osiągniętymi efektami. Mam również nadzieję, że będzie on przydatny dla chociaż jednej osoby chcącej zająć się blogowaniem.

Być może zainteresuje Cię też ten temat: Blog firmowy jako forma komunikacji marketingowej

Piotr Weppe

Źródło zdjęcia: Pixabay.com