Rehazakupy magazyn

Fulfillment czyli logistyka sklepu internetowego

Spis treści:

  1. Fullfilment jako model logistyki w sklepie internetowym
  2. Obsługa logistyczna sklepu internetowego – jak to wygląda z mojej strony
  3. Zewnętrzna logistyka sklepów internetowych – zalety
  4. Zewnętrzna logistyka w sklepie internetowym – wady
  5. Jak znaleźć firmę logistyczną godną zaufania?
  6. Zewnętrzna logistyka sklepów internetowych – czy to się opłaca?

Wyobraź sobie, że masz biznes który nie wymaga od Ciebie obecności w jakimś konkretnym miejscu. Możesz być w górach lub nad morzem, w Nowym Jorku lub Paryżu. Jedyne czego potrzebujesz to dostęp do internetu. Wyobraź sobie, że prowadzisz go samodzielnie – nie masz potrzeby nikogo zatrudniać. Dodatkowo Twój biznes przynosi ci całkiem fajne dochody, jednocześnie w sposób minimalny angażując Cię czasowo. Chciałbyś tak? Ja tak mam, już od paru lat. Ten biznes to sklep internetowy – Rehazakupy.pl, a klucze do sukcesu są w tym przypadku dwa:

  1. Automatyzacja e-commerce.
  2. Odpowiednia logistyka sklepu internetowego.

W tym artykule skupię się na drugim aspekcie, czyli logistyce w sklepie internetowym.

Fullfilment jako model logistyki w sklepie internetowym

Szczerze mówiąc nie wiem skąd się wzięło takie określenie. Google Translate tłumaczy to słowo jako wypełnienie, spełnienie. W kontekście o którym piszę, czyli logistyki sklepu internetowego, oznacza to wydelegowania na zewnątrz wszelkich procesów logistycznych w sklepie internetowym(magazynowanie, wysyłka oraz przyjmowanie na stan). Ja na co dzień nie widzę swojego towaru. Powiem więcej – są pewne produkty, których nigdy nie widziałem na oczy.

Obsługa logistyczna sklepu internetowego – jak to wygląda z mojej strony

Od strony praktycznej wygląda to tak, że codziennie przeglądam zamówienia jakie wpłynęły do sklepu internetowego. Wybieram te, które są gotowe do wysyłki, tzn te opłacone lub za pobraniem. Zaznaczam je wszystkie i zmieniam ich status na „Gotowe do wysyłki”. Następnie w sposób automatyczny generuję do nich faktury. Faktury te eksportuje do jednego zbiorczego PDFa i wysyłam do Justyny. Justyna jest osobą, która z ramienia obsługującej mnie firmy logistycznej zajmuje się moim sklepem internetowym. Na tym kończy się moja praca związana z codziennymi zamówieniami. 5-10 minut roboty, do której potrzebuję jedynie internetu. Nie muszę mieć nawet komputera, często robię to za pomocą telefonu.

5-10 minut pracy dziennie nad sklepem internetowym to oczywiście nie wszystko. Muszę również dbać o odpowiednie zatowarowanie magazynu. To znaczy, że muszę mieć fizycznie na magazynie produkty, które będę sprzedawał. Tak więc codziennie sprawdzam jakie mam braki i składam zamówienie u swoich dostawców. Zawsze przy tym proszę (jest to dla mnie bardzo istotne), żeby dostawca przysłał mi fakturę zakupu na mail. Na jej podstawie robię w systemie nazwijmy to „awizację dostawy”. Jest to taka zapowiedź dla Justyny, żeby się spodziewała paczki oraz tego co w niej ma być. Gdy paczka już dociera do mojego magazynu Justyna sprawdza, czy rzeczywistość zgadza się z tym co jest zaawizowane. Jeśli wszystko jest ok przyjmuje towar na stan magazynowy. Jeśli są jakieś rozbieżności kontaktuje się ze mną, a ja jestem odpowiedzialny za ich wyjaśnienie.

Zewnętrzna logistyka sklepów internetowych – zalety

  1. Ogromna elastyczność co do powierzchni magazynowej. Musisz wiedzieć, że e-commerce cechuje się jak większość branż sezonowością. Korzystając z zewnętrznego magazynu, nie musisz przez cały rok opłacać swojej powierzchni magazynowej. Gdy potrzebujesz jej więcej, po prostu ją masz. Nie musisz się rozglądać za dodatkowym lokalem. Ja przez wiele lat przed Świętami Bożego Narodzenia kupowałem ogromne ilości poduszek ortopedycznych. Ludzie dość często kupują je na prezent. Gdy wchodziłem w listopadzie lub grudniu do swojego biura (które jednocześnie było magazynem) poduszki były dosłownie wszędzie. Powiem więcej – kupiłbym ich większą ilość i dzięki temu miałbym jeszcze lepszą cenę, ale nie po prostu nie miałbym ich gdzie zmieścić. Dzięki fullfilmentowi problem przestał istnieć. 
  2. Oszczędność na kosztach zatrudnienia. Mój sklep internetowy, choć posiada już długą historię, nie realizuje ogromnej ilości wysyłek. Miesięcznie jest to przedział 500-700 paczek. Ja osobiście nie dałbym rady codziennie pakować zamówień, przyjmować dostaw itd. Z drugiej strony pracy przy tym nie ma na tyle dużo, żeby wypełniała cały etat pracownika. Tak więc zewnętrzna logistyka sklepu internetowego w 100% rozwiązuje ten problem. Płacę tylko za realnie wykonaną pracę. Jednocześnie nie muszę ponosić kosztów całego etatu pracownika, nie przejmuję się urlopami, chorobami itd. 
  3. Oszczędność na kosztach wysyłki. Korzystając z usług zewnętrznej firmy logistycznej, która obsługuje wiele sklepów, możesz skorzystać z ich warunków jakie mają wynegocjowane z kurierami. Powiedzmy sobie szczerze – wysyłając nawet 1000 paczek miesięcznie, nie będę w stanie otrzymać takich warunków jak firma, która tych paczek wysyła kilkanaście bądź kilkadziesiąt tysięcy. Oczywiście robisz to na podstawie oddzielnej umowy z firmą logistyczną, a nie kurierską. Nie wiem jakie oni mają warunki z kurierami, ale tak naprawdę niewiele mnie to interesuje. Ważne, że ja mam takie warunki jakie mi odpowiadają oraz, że są one lepsze niż ja byłbym w stanie samodzielnie wynegocjować z kurierem. 
  4. Oszczędność czasu i pieniędzy na materiałach pakowych. Sytuacja analogiczna do powyższej. Firma logistyczna zawsze kupi karton czy folię strecz taniej niż Ty. Oni kupują tego po prostu dużo więcej i mają lepsze ceny. Dodatkowo oszczędzasz czas, nie musisz przeszukiwać internetu w poszukiwaniu najlepszego dostawcy opakowań. Temat masz z głowy. 

Zewnętrzna logistyka w sklepie internetowym – wady

W przypadku mojej działalności nie dostrzegam wad, których by nie było gdybym sam zajmował się logistyką sklepu internetowego. Zdarzają się błędy, pomylone paczki, rozbieżności w stanach magazynowych. Każdy jednak kto zajmuje się handlem w internecie ma świadomość tego, że takie rzeczy po prostu muszą się zdarzać. Nie ma tutaj wielkiego znaczenia czy masz swój magazyn i obsługujesz go swoimi pracownikami, czy korzystasz z zewnętrznej logistyki sklepu internetowego. Pamiętaj jednak, że ja piszę to na podstawie swojego doświadczenia. Mogłoby ono być zupełnie inne, gdybym przykładowo miał więcej zamówień miesięcznie. Co bym wtedy zrobił? Piszę o tym w podsumowaniu.

Jak znaleźć firmę logistyczną godną zaufania?

Ja z zewnętrznej logistyki w sklepie internetowym korzystam od września 2014. Wcześniej przez klika lat moje biuro było magazynem, a ja zawsze zatrudniałem kogoś do pomocy. W tamtym czasie fulfillment nie był bardzo popularny. Owszem czytałem artykuły, że takie coś istnieje, ale nie mogłem znaleźć firmy, która oferuje tego typu usługę. Po długich poszukiwaniach udało się –  nawiązałem współpracę z dużą międzynarodową firmą transportową. Nasza współpraca przebiegała różnie. Początek był bardzo trudny (miały na to wpływ kwestie informatyczne), ale z czasem się dotarliśmy. Nie do końca jednak pasował mi, nazwijmy to „korporacyjny” sposób komunikacji. Nigdy wcześniej nie współpracowałem na żadnej płaszczyźnie z tak dużą firmą. Byłem przyzwyczajony do tego, że wiele spraw można załatwić jednym telefonem bądź mailem. Tutaj niestety tak nie było. Załatwienie najprostszej nawet sprawy wiązało się z wymianą wielu maili, często z kilkoma osobami. Tak więc podsumowując moją pierwszą współpracę z zewnętrzną firmą logistyczną jednym zdaniem, napiszę tak – było pozytywnie, ale zabrakło chemii. 

Rehazakupy przeprowadzka
Moja przeprowadzka z towarem w 2014 roku. Wszystko zmieściło się do busa.

Nasza współpraca trwała do kwietnia 2017. Przeszedłem wówczas ze swoim magazynem do zaprzyjaźnionej księgarni internetowej z Bydgoszczy. Wówczas (dziś pewnie też) był to jeden z większych sklepów internetowych z książkami w Polsce. Jego właściciel zaproponował mi, że zajmie się moją logistyką sklepu internetowego, a ja chętnie na to przystałem. Ta księgarnia obsługiwała mnie przez kilka miesięcy, a następnie sama zmieniła swój model logistyczny. Tak oto trafiłem do firmy Imker, prowadzonej przez Krzyśka Bartnika. Nie chcę, by wyszedł tu tekst reklamowy, więc o Imkerze nie będę się rozpisywał. Napiszę tylko tyle, że póki co nasza współpraca przebiega bardzo dobrze. Oczywiście błędy się zdarzają, ale tak jak napisałem wcześniej są to błędy, które będą się zdarzały zawsze. Występowały one, gdy sam prowadziłem logistykę, występowały w przypadku mojej pierwszej współpracy, zdarzają się też teraz. Istotne jest jednak to, że Krzysiek prowadzi niewielką firmę logistyczną, nazwałbym ją wręcz rodzinną i mamy ze sobą dość ścisły kontakt. Czyli jest to czego zabrakło mi w przypadku wspomnianej już wcześniej ogromnej korporacji. Większość problematycznych tematów da się załatwić jednym mailem, czy telefonem do jednej osoby. Dla mnie jest to ogromna wartość. 

Zewnętrzna logistyka sklepów internetowych – czy to się opłaca?

Cały mój blog staram się opierać o własne doświadczenia. Myślę, że fullfilment czyli zewnętrzna logistyka sklepu internetowego, jest to dobra forma dla osób, które są na podobnym etapie rozwoju swojego biznesu jak i trochę z tyłu. Z mojego punktu widzenia, czyli właściciela niewielkiego sklepu internetowego zewnętrzna logistyka, jest jak najbardziej opłacalna. Jeżeli już wyzbędziesz się poczucia, że musisz oglądać swoje produkty na półkach, pozostanie więcej czasu na liczenie zaoszczędzonych pieniędzy. A tych może być naprawdę sporo bo będą płynęły z  3 źródeł: oszczędności na kosztach pracy, oszczędności na kosztach magazynu oraz oszczędności na kosztach wysyłki i materiałów pakowych. Uwierz mi, że uzbiera się tego naprawdę dużo. Fullfilment pozwala Ci na ogromną elastyczność. Jak wysyłasz dużo, płacisz dużo, jak wysyłasz mniej, płacisz mniej. Nie musisz utrzymywać ogromnego magazynu przez cały rok. Korzyści widzę co najmniej kilka, a wad praktycznie nie dostrzegam. 

Pytanie co zrobię jak biznes mi się rozwinie? Czy to będzie dalej opłacalne? Trzeba po prostu wziąć kalkulator w rękę i wszystko przeliczyć. Ja zapewne skłaniałbym się ku rozwiązaniu, by iść w kierunku wysyłki zamówień z własnego magazynu, a jednocześnie zaoferowałbym usługę fullfilmentu dla innych sklepów internetowych. Najwięksi na rynku jak Amazon już tak robią. Jeff Bezos nie może się mylić 😀

Jeżeli masz jakieś pytania co do praktycznej strony fulfillmentu, zostaw proszę komentarz. Chętnie na wszelkie kwestie odpowiem.

Piotr Weppe

Źródło zdjęcia: Pixabay