Czas

Ile czasu zajmuje prowadzenie własnego sklepu internetowego?

Piotr Weppe, dzień dobry. Kłaniam się nisko i witam Cię serdecznie. Witam Cię na YouTubie, witam Cię w swoim podcaście, jeżeli mnie słuchasz, bo można mnie słuchać i oglądać.

Dzisiaj opowiem Ci troszkę o sklepie internetowym, a mianowicie tematem przewodnim dzisiejszego odcinka jest to, ile czasu trzeba poświęcić na prowadzenie swojego sklepu internetowego. Dodam, że jednoosobowo. Ma być efektywnie, a nie efektownie. Sklep internetowy musi zarabiać i powiem Ci właśnie jak ja to robię. Ile czasu mi to zajmuje, żeby mój sklep internetowy zarabiał.

Dzisiejszy odcinek podzielimy na cztery rozdziały:

    1. Rzeczy, które trzeba robić codziennie.
    2. Rzeczy, które też trzeba robić, ale nie codziennie.
    3. Automatyzacja sklepu internetowego, czyli klucz do sukcesu.
    4. Outsourcing.

Rzeczy, które trzeba robić codziennie

Co trzeba robić codziennie? Od czego ja zaczynam każdy dzień roboczy? W przypadku swojego sklepu internetowego, sprawdzam konto banku. Przyjemna czynność. Dzisiaj jest środa. Dzisiaj rano sprawdzałem wszystkie przelewy z wtorku. Przefiltrowane przelewy przychodzące, wszystkie uznania z dnia poprzedniego, żeby niczego nie przeoczyć. Gdy już sprawdzam te przelewy, to zaznaczam, które zamówienie jest opłacone i oznaczam je, po prostu, jako opłacone.

Z drugiej strony mam też płatności internetowe i pobrania. Czyli jak jest płatność internetowa, ta taka szybka płatność internetowa, to od razu w systemie widać, że zamówienie jest opłacone. Jak to wygląda z pobraniem? To też trafia do realizacji. Także mamy już pulę opłaconych zamówień i pobrań, które mogę przekazać do realizacji.Realizacja dzieli się na dwa etapy:
Pierwszy z tych dwóch etapów jest taki, że część zamówień od razu jest gotowa do wysyłki, bo są opłacone albo są za pobraniem. Mam na stanie magazynowym. Wysyłam.
Druga część zamówień to są takie zamówienia ,w których np. są jakieś materace, kliny, kształtki, czyli produkty, które my robimy na zamówienie klienta albo są produkty słabo rotujące, których nie mam na stanie magazynowym. Nie ma takich produktów dużo, ale tych słabo rotujących nie trzymam na stanie magazynowym, tylko ściągam. Mam oznaczone zamówienia do realizacji.

Zaczynam zamawiać towar pod te konkretne zamówienia – materace, kliny, kształtki albo inny towar słabo rotujący. Czyli druga czynność, jaką robię, to składam zamówienia u swoich dostawców. Następnie, oni przysyłają mi faktury, a ja to awizuję na stan magazynowy. Dziewczyny z magazynu, jak przyjdzie dostawa, to ją przyjmują. Mówiłem jednoosobowo, tutaj już troszkę zdradzę. Ja mam logistykę sklepu zleconą do zewnętrznej firmy.

Gdy zamówienia, które trafiają do realizacji i do wysyłki są gotowe, to wystawia się do nich dokumenty sprzedaży. To się dzieje też automatycznie. Zaznaczam zamówienie: 1, 2, 3, 4, 5, 10, 15, 20 albo i 100, a następnie automatycznie generują się do nich dokumenty sprzedaży. Ja to potem wszystko biorę do jednego pliku PDF i wysyłam do Justyny z mojej logistyki. Ona wie, że jaki jest status gotowy do wysyłki i jest do tego dokument sprzedaży, to ona może realizować i tyle i na co dzień. I to się potem wysyła, ale już nie ja to robię, tylko ta zewnętrzna firma logistyczna.

To muszę zrobić codziennie. Zajmuje mi to około godziny czasu.

Rzeczy, które też trzeba robić, ale nie codziennie

Teraz czynności, które warto robić w swoim sklepie internetowym. Część warto, część trzeba, ale nie musisz tego robić codziennie. Czyli to są maile i telefony. Umówmy się, że czasem jest tak, że gdy ktoś prowadzi sam firmę, to te telefony gdzieś umykają. Nie trzeba każdego telefonu odbierać. Świat się nie zawali. Uwierz mi, coś o tym wiem. Jeżeli się nie odbierze telefonu albo nie odpisze na maila, to też umówmy się – to nie jest tak, że jak ktoś napisze maila, to od razu po minucie otrzyma odpowiedź. Jeżeli do tych 24 godzin odpowiesz, to nic się nie stanie.

Poszukujesz nowych towarów. Warto to robić, warto cały czas poszerzać ofertę swojego sklepu internetowego. Nie jest to czynność, którą musisz robić codziennie.

Musisz też analizować. Co kupują klienci. Czego nie kupują. Skąd oni wchodzą. Google Analytics polecam. Na jakim etapie porzucają koszyk. Co się dzieje ogólnie w sklepie internetowym. Jakie towary może masz za drogo, a na których możesz troszkę więcej zarobić i masz je za tanio. Analizy, analizy, analizy. Warto to robić.

No i sprawy księgowe. Raz na miesiąc, na początku każdego miesiąca biorę wszystkie faktury kosztowe: za lokal, za SaaS’a, czyli za to oprogramowanie sklepu internetowego, które ja mam. Za wszystkie faktury kosztowe. Do tego na drugą kupę zbieram faktury na zakup towaru. Zbieram to wszystko i wszystkie pozostałe dokumenty sprzedaży. Zbieram to wszystko w jedną paczkę i wysyłam do księgowej.

Podsumowując: godzina dziennie tych czynności codziennych i dodatkowo no tutaj ciężko to ocenić, no bo jednemu analiza sklepu zajmie pół godziny, a drugi będzie trzy dni nad tym siedział. Im więcej, tym lepiej. Księgowość, u mnie to jest około jeden dzień roboczy. Może troszkę mniej niż 1 dzień roboczy. Także masz tutaj na to jakiś pogląd.

Automatyzacja sklepu internetowego, czyli klucz do sukcesu

Co jest kluczem do sukcesu, jeżeli chodzi o efektywność działania sklepu internetowego? Kluczem do sukcesu jest automatyzacja. Co tylko można, to trzeba automatyzować. Sklep internetowy jest po to, żeby on był internetowy i był zautomatyzowany. Także automatyzuj..

Odsyłam Cię do adekwatnego w tym momencie wpisu: Automatyzacja sklepu internetowego

Mam wypisane kilka punktów:

      1. Wystawianie dokumentów sprzedaży. Zintegruj swój sklep internetowy z jakimś systemem fakturowym, żeby te faktury wystawiały się automatycznie. Zaznaczasz 10 zamówień, dokumenty sprzedaży automatycznie się do nich generują.
      2. Wiadomości mailowe. Wiadomości transakcyjne o statusie takie, że jest nowy, że jest w trakcie realizacji, że jest wysłany. Jak już jest status wysłany, to niech tam się dołączy link do trackingu przesyłki, żeby klient mógł sobie kliknąć i sprawdzić. Ale to wszystko musi się dziać z automatu.
      3. Listy przewozowe na wspomnianych kurierów. Niech to też się dzieje z automatu. Bądź zintegrowany za pomocą API ze swoim kurierem i niech te listy przewozowe się generują automatycznie. Nie klep tego ręcznie. No bo przecież de facto klient zostawia Ci te wszystkie dane potrzebne do tego, żeby list przewozowy czy fakturę wystawić. Także nie klep tego ręcznie.
      4. Stany magazynowe. To o czym wspominałem wcześniej. Ja nie muszę przeglądać każdego zamówienia z osobna, żeby wiedzieć gdzie mi brakuje materaca do zamówienia. Mi to się w oddzielnej zakładce wszystko gromadzi i ja mogę sobie hurtem, wtedy pod wszystkie zamówienia, te materace, kliny czy inne kształtki zamówić.
      5. Płatności elektroniczne. No to jest automatyzacja sama w sobie. Jak masz spięte płatności elektroniczne, to Tobie od razu pokazuje, które zamówienie są opłacone, a które nie. Z tego co wiem, to można też zintegrować konto bankowe z systemem sklepu, żeby ten automatycznie pobierał też informacje. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, nie mam tego zrobionego. Wiem, że jest taka możliwość.

Outsourcing

Obiecałem, że powiem co mam wyoutsourcowane i co oszczędza mi najwięcej czasu. To jest Fulfillment czyli logistyka w sklepie internetowym . Logistyka sklepu internetowego, czyli wszystkie przyjęcia na magazyn, wszystkie wydania z magazynu to wszystko robią dziewczyny z firmy outsourcingowej, zajmującej się fulfillmentem. Ja się tym nie muszę zajmować.

Gdybym chciał się spiąć i naprawdę robić bardzo mało przez cały miesiąc i nie iść do przodu, nie angażować się do tego, to przypuszczam, że uśredniony czas obsługi mojego sklepu internetowego, to byłaby ta godzina, godzina i 15 minut. I tyle.

Jeżeli masz sklep internetowy, to bardzo mnie zastanawia jak Ty podchodzisz do tego tematu i co Ty masz zautomatyzowane. Jak to działa i co Ty o tym myślisz? Czy ja to dobrze robię czy niedobrze? Zostaw komentarz pod spodem. Jeżeli nie masz sklepu internetowego, to zachęcam Cię żebyś założył, bo to jest dosyć fajny biznes, a masz już jakieś, między innymi dzięki temu filmowi, jakiś pogląd na sprawę, jak to wygląda i jak to robić.

Kończymy. Na swoje social media tradycyjnie Cię zapraszam, na Facebooka, Instagrama, LinkedIn i na swój blog piotrweppe.pl. No i co?
Powodzenia. Widzimy się za tydzień.
Cześć.