Instagram

Instagram – jak ja to widzę

Spis treści:

  1. Instagram – czy to jest publiczne obnażanie się?
  2. Instagram a motywowanie do działania
  3. Instagram jako miejsce wyrażania siebie
  4. Instastories, czyli mówienie do telefonu
  5. Instagram jako różnorodność
  6. Poznawanie świata dzięki Instagramowi

Swoje prywatne konto na Instagramie założyłem na początku 2020 roku. Jako mężczyzna urodzony w 1982 roku zupełnie nie wpisuję się w profil użytkownika tego portalu. Według badań Gemius/PBI zdecydowana większość osób w tym serwisie to kobiety, a najliczniejsza grupa wiekowa to przedział 15-34 lata. Nie pasuje ani tu, ani tu. Mimo dość niedużego stażu (chociaż od kilku lat prowadzę również profil firmowy, ale w tym wpisie chcę się jedynie skupić na profilu osobistym) Instagram jest medium, które bardzo mi odpowiada. Dużo bardziej niż Facebook, na którym konto zakładałem wiele lat temu. Co takiego fajnego jest w Instagramie? Zapraszam do artykułu. 

Instagram – czy to jest publiczne obnażanie się?

Kilka lat temu poznałem fizjoterapeutkę Asię Tokarską, która obecnie jest instruktorem w mojej firmie szkoleniowej. Profil Asi na Instagramie znajdziesz tutaj: https://www.instagram.com/fizjopozytywna/ . Asia była i jest osobą bardzo aktywną w social mediach. Pokazuje wiele aspektów ze swojego życia prywatnego. Myślę, że przysłowiowy Kowalski nie miałby odwagi pokazać aż tak dużo. Na początku naszej znajomości powiedziałem Asi tak: „Wiesz, według mnie Ty prowadzisz taki trochę marketing rozbierany” . Miałem tu na myśli to, że Asia właśnie obnaża się przed swoimi followersami, pokazuje im całe swoje życie. Teraz po kilku latach znajmości oraz w momencie, gdy sam jestem dużo bardziej aktywny na Instagramie widzę, jak bardzo się myliłem. Wiesz jaka jest prawda? Asia, Ania Lewandowska, Ewa Chodakowska, inne „gwiazdy Instagrama” czy na końcu moja skromna osoba pokazujemy Ci tylko to co chcemy pokazać. Być może widzisz lepsze lub gorsze dni danej celebrytki, widzisz ją z makijażem w pięknej sukni lub z samego rana, mocno zaspaną. Ktoś publikuje najlepsze momenty ze swojego życia, ktoś mówi o swoich smutkach czy rozterkach, inny opowiada o sukcesach a jeszcze inny o problemach na jakie napotyka. Nie zmienia to jednak faktu, że widzisz tylko tyle ile ktoś chce abyś zobaczył. Ani sekundy więcej!

własna firma może przyprawić o ból głowy
Jedno ze zdjęć na moim profilu

Najpopularniejszy obecnie format na Instagramie to stories. Jedno stories trwa 15 sekund. Nie weryfikowałem tej informacji, ani nie sprawdzałem u siebie, ale wydaję mi się że można wrzucić maksymalnie 150 stories dziennie. Wyciągnij kalkulator i przelicz 150 stories po 15 sekund każde – mi wychodzi, że jest to 37 minut 30 sekund. Doba trwa 24 godziny. Już sama matematyka pokazuje, że na Instagramie nie da się przedstawić całego swojego życia. Tak więc dąże do tego, że pokazujesz to co chcesz pokazać oraz oglądasz to, co ktoś inny chce żebyś oglądał. . Oczywiście to co pokazujesz musi być prawdziwe i spójne z Tobą, ale nikt nie każe pokazywać Ci każdej dziedziny swojego życia.

 

Instagram a motywowanie do działania

Wiesz jaki mam sposób na to, żeby dzięki Instagramowi zmotywować się do działania? Publiczna deklaracja twojego celu, założenia, planu jest jednym z najlepszych motywatorów. Publiczna deklaracja wywiera na Tobie presję, że musisz coś zrobić. Nie chcesz przecież wyjść na kłamcę, czy osobę, która rzuca słowa na wiatr. Pomyśl sobie, że mówisz bliskim Ci osobom, że od nowego roku (chociaż zapewne wiesz jak to w większości jest z tymi noworocznymi postanowieniami) będziesz regularnie raz w tygodniu chodził na basen. Jest to motywacja? No jest:) To teraz pomyśl jaką siłę, w kwestii motywacji, będzie miała taka deklaracja, złożona przed obcymi osobami (nieważne czy jest ich kilkadziesiąt, kilkaset czy kilka tysięcy), którzy są Twoimi followersami na Instagramie. 

Ja już to wykorzystywałem wiele razy. Najlepszym przykładem tego jest ten artykuł. Do dnia dzisiejszego pisałem na swój blog jeden artykuł tygodniowo. Od około miesiąca nosiłem się z zamiarem, aby pisać dwa razy na tydzień. Jednak zawsze miałem jakieś wymówki, że zacznę od jutra czy przyszłego tygodnia. Na pewno to znasz… Każdy z nas tak ma. Ale dziś powiedziałem koniec z tym i… przez następną godzinę bez sensu przeglądałem telefon zamiast wziąć się do roboty Po godzinie jednak wziąłem się w garść, nagrałem stories i tam powiedziałem, że jeszcze dziś będzie nowy artykuł na blogu o Instagramie. Właśnie go czytasz. 

Kilka razy dzięki Instagramowi zmotywowałem się, żeby iść na trening. Zobacz jakie piękne Panie i wysportowani Panowie prowadzą swoje profile na Instagramie. Może to śmieszne, ale mnie to często motywuje, żeby jeszcze bardziej pracować nad sobą. Nie ma tutaj wielkiego znaczenia, że często są to zdjęcia zretuszowane, robione przez profesjonalnych fotografów, w odpowiednich warunkach itp. Jak motywuje, to znaczy, że Instagram działa na mnie w tym aspekcie.

Piotr Weppe
Kolejne zdjęcie z mojego profilu. Na samym dole znajdziesz link do mojego konta.

Instagram jako miejsce wyrażania siebie

Instagram dla mnie jest świetnym miejscem, gdzie w mało profesjonalny, a zarazem bardzo prosty sposób mogę pokazać kawałek siebie, wyrazić swoje poglądy czy wejść w relację z innymi ludźmi. Mówiąc mało profesjonalny mam na myśli aspekt techniczny. Jedyne czego potrzebuję to telefon w kieszeni i nic więcej. Bardzo prosty, gdyż zaczynam mówić do telefonu i już. To wszystko. Wypowiedź często nie jest idealna – gdzieś tam się zająknę, pomylę jakieś słowo. Według mnie nawet lepiej, jak mówione stories nie brzmi perfekcyjnie. Ma być po prostu naturalne, ale zarazem jasne i treściwe. Nie ma w tym wielkiej filozofii. Jeżeli ktoś tak jak ja lubi pokazywać swoje opinie, zainteresowania, styl życia – Instagram jest idealnym do tego narzędziem. Na początku jednak wiele osób, w tym i ja, trafia na przeszkodę, czyli:

Instastories, czyli mówienie do telefonu

Czym jest instastories każdy użytkownik Instagrama dokładnie wie. Nie podeprę się tu żadnymi statystykami, ale wydaję mi się, że w dniu dzisiejszym stories (swoją drogą „zapożyczone” ze Snapchat) ma dużo większą oglądalność niż tradycyjne posty. Jedną z formą stories jest nagrywanie siebie, wypowiadającego się na dany temat. Dlaczego dla wielu osobom wydaję się to takie nienaturalne i mało komfortowe?

Zacznijmy od tego, że ja czy Ty mamy bardzo ograniczony wizerunek własnej osoby. Całe życie oglądamy głównie swój przód. Dodatkowo oglądamy się w płaszczyźnie czołowej (czyli tak jak stojąc przodem do lustra). Nie jesteśmy przyzwyczajeni do widoku swojego profilu, a tym bardziej tyłu. Gdy słyszysz swój głos nagrany na dyktafonie, czy telefonie to też wydaję Ci się on zapewne dziwny i nienaturalny. Uwierz mi, że to całkowicie normalne. Nie wchodząc w anatomię człowieka, po prostu Ty słyszysz siebie inaczej niż wszyscy dookoła. Nie musisz się tym jednak martwić, przynajmniej z dwóch powodów:

  1. Większośći z nas, osób nie pracujących zawodowo w radiu czy telewizji, własny głos oraz wygląd widziany np. na filmie czy zdjęciu wydaje się dziwny. 
  2. Twój wygląd oraz głos na nagraniach są dziwne tylko dla Ciebie. Jesteś jedyną osobą na świecie, która widzi siebie w inny sposób niż pozostałe 7,5 mld osób na kuli ziemskiej.

Dla mnie pierwsze mówione stories to było duże przeżycie. Nie ukrywam, że musiałem się do tego przełamać. Z czasem jednak poszło i teraz nie jest to już żaden problem. Mam kilka trików, które stosuje i dzięki którym czuję się pewniej, znajdziesz je tutaj: Jak zacząć mówić na Instagramie – praktyczne rady

Instagram jako różnorodność

Każdy z nas żyje w jakiejś określonej społeczności – rodzina, przyjaciele, koleżanki oraz koledzy z pracy. W większości w naszym środowisku znajdują się osoby bardzo podobne do nas – ze zbliżonymi poglądami, miejscem zamieszkania, statusem materialnym czy światopoglądem. Żyjemy w pewnej bańce i wydaję nam się, że taki jest cały świat. No właśnie – wydaję nam się. W odniesieniu do polityki, bardzo często się słyszy, że wygrała wybory jakaś partia, czy polityk, a ja nie znam nikogo kto na nich głosował. Nie znasz bo żyjesz w swoim środowisku. Internet też jest na tyle mądry, że podsyła Ci informacje takie jakie chcesz znajdować. Facebook, Google oraz inne hegemony cyfrowego świata dokładnie wiedzą jakie treści Cię interesują. Jak to często mawiają prawnicy – mam przekonanie graniczące z pewnością, że jak Ty i ja wpiszemy to samo hasło w Google, to otrzymamy inne wyniki. Czytamy więc te serwisy, które według Google są najbardziej odpowiednie dla nas. Twoi przyjaciele też zapewne czytają podobne serwisy. 

Wróćmy jednak do Instagrama. Twoi followersi to już mogą być osoby z całkowicie innej społeczności, żyjący w innych realiach i mający nie do końca takie same poglądy jak Ty. Oczywiście w dużej mierze jesteście zgodni (w końcu czymś ich zainteresowałeś i dlatego Cię śledzą), tym nie mniej na pewno w wielu obszarach różnicie się od siebie. Instagram jak już wspomniałem wcześniej daję ogromną możliwość wyrażania siebie. Pójdź jednak dalej w relacje ze swoimi followersami, a zobaczysz jak różne są poglądy na dany temat. Możesz stworzyć ankietę, zapytać o opinię i dzięki temu wyrobić sobie zdanie na daną sprawę w dużo szerszym spojrzeniu. Z zabawnych spraw – ja np byłem święcie przekonany, że nie ma nic nudniejszego na siłowni, niż trening na Orbitreku. Z tych nudów wrzuciłem na stories ankietę, z pytaniem czy wszyscy mamy podobne odczucia. Byłem w ciężkim szoku, gdyż wyniki ankiety były niemal po równo 50/50.

Poznawanie świata dzięki Instagramowi

Instagram daję te fajną możliwość, że możesz wyszukiwać posty/stories według lokalizacji czy hasztagów. Ja bardzo często wyszukuję postów związanych z jakimś miejscem. Po co to robię? 

Dla rozrywki, dla wiedzy, dla zweryfikowania informacji jakie posiadam. Instagram pod tym kątem jest dla mnie niesamowity – możesz sprawdzić co się dzieje w danym miejscu w chwili obecnej lub w niedalekiej przeszłości. Na początku pandemii koronawirusa patrzałem dość często na relacje z Mediolanu, który był uważany za światowe epicentrum pandemii. Chciałem się przekonać jak to wszystko wygląda od środka, oczami przeciętnego Włocha zamiast medialnego przekazu. Mogę zweryfikować, czy zdjęcia umieszczone na stronie internetowej hotelu, do którego się wybieram, mówią o nim całą prawdę. Pod tym względem Instagram jest super, a możliwości są nieograniczone.

Wyszukiwanie po hasztagach, czy miejscach daje niesamowitą możliwość poznawania świata. Istotne jest też to, że wyniki wyszukiwania Instagrama, nie są aż tak bardzo zaburzone algorytmami jak to ma miejsce w przypadku Google. 

Jeżeli dobrnąłeś do samego końca zapraszam Cię do swojego profilu na Instagramie, który znajdziesz tutaj:https://www.instagram.com/piotrweppe/ Jeżeli masz jakieś pytania lub chcesz podzielić się swoją opinią, po prostu zostaw komentarz na dole. 

Piotr Weppe

Źródło zdjęcia: Pixabay