• Post author:

Dziś jest poniedziałek 28 wrześnie 2020 r. i jestem w przeddzień swojego pierwszego nagrania wideo na Youtube. Nie mam jeszcze wiedzy, kiedy odcinek zostanie opublikowany, myślę że jakoś w połowie października. Na chwilę obecną nie jest to jednak bardzo istotne. Istotne jest to, że chciałbym serią wpisów pokazać Ci drogę jaką właśnie przechodzę. Zacznijmy jednak od początku.

Decyzja zapadła jakoś w wakacje, choć ta myśl już od dawna kołatała się w mojej głowie. Szczerze mówiąc sytuacja była bardzo analogiczna do tej, gdy zacząłem pisać swojego bloga. Opisałem to w tym artykule: „Blog – podsumowanie pierwszych 5 miesięcy”. Mianowicie chęć była, ale nie szło za tym żadne konkretne działanie. Dodatkowo nie ukrywam, że przerażała mnie strona techniczna tego projektu. Nie chciałem, aby było to robione w sposób amatorski – telefonem ze słabym montażem. W sprawie sprzętu do nagrywania zrobiłem pewne rozeznanie. Jednak temat jest naprawdę obszerny. Bo dobre nagranie wymaga nie tylko odpowiedniego aparatu/kamery, ale także pomieszczenia, oświetlenia, mikrofonów oraz pewnie innych rzeczy o których nie mam pojęcia. Jeśli chodzi o montaż to w przeszłości kilka razy próbowałem zmontować kilka swoich nagrań. Krótko mówiąc – nie jest to zajęcie dla mnie. Poza nagraniem oraz montażem dochodzi jeszcze obsługa całego kanału na Youtube – opisy filmów, miniaturki, odpowiednia promocja.

Z blogiem było identycznie – nie było mobilizacji do pisania, a aspekt techniczny mnie przerażał.W przypadku bloga czynnikiem sprawczym, który przyspieszył jego powstanie był wybuch pandemii COVID. Jeżeli chodzi o Youtube jest to kolejny krok jaki postanowiłem postawić. Tak więc ten artykuł będzie pierwszym z serii:

Youtube – jak zacząć nagrywać

a zarazem na żywym organizmie powstanie ciekawe case study o tym jak założyć i prowadzić kanał na Youtube. Jeżeli więc planujesz założyć swój własny kanał masz niepowtarzalną okazję przechodzić cały ten proces razem ze mną. Na bieżąco będę opisywał jakie kroki podejmuje, co działa w moim przypadku, a czym nie warto zawracać sobie głowy. Potraktuję tę serię jako swojego rodzaju pamiętnik. Mam nadzieję, że kanał dość mocno się rozwinie i z przyjemnością w przyszłości powrócę do tego wpisu.

Youtube – jaki mam cel

Tak jak w przypadku bloga, chciałbym dzielić się swoją wiedzą oraz doświadczeniem biznesowym za pośrednictwem tego medium. Dodatkowo, założeniem bloga jak i kanału jest to, że mówię tylko o rzeczach, które sam przeżyłem i doświadczyłem. Bez teorii, czy wymądrzania się na tematy o których nie mam zielonego pojęcia. Docelowo chciałbym zbudować społeczność osób prowadzących swoje niewielkie firmy lub planujące podjąć taki krok. Naprawdę liczę na to, że będę miał okazję poznać nowe ciekawe osoby, wymienić się poglądami pod publikowanymi przeze mnie treści. Nieraz już w życiu przekonałem się, że otwierając kolejne drzwi na swojej drodze, za nimi ukazują się nowe szanse, możliwości oraz wybór kolejnych drzwi do otwarcia😀 Bardzo na to liczę w tym przypadku i naprawdę z dużym podekscytowaniem czekam na to co się stanie za kilka miesięcy dzięki Youtube.

Jako, że mówię o swoich firmach, myślę że będzie to też fajny sposób, żeby pokazać moim klientom (czy to w sklepie, czy naszych kursantom) jak firma z której usług korzystają wygląda od kuchni. Jestem przekonany, że wpłynie to pozytywnie na postrzeganie marek Movuto oraz Rehazakupy.pl na rynku. Pozytywne postrzeganie natomiast wprost przekłada się na większą sprzedaż, a przecież właśnie o to w biznesie chodzi.

Poza tym uwielbiam nowe wyzwania. W życiu nie może być nudno. Ma być fajnie i coś się musi dziać. Nie jestem typem osoby, która w kółko może robić jedno i to samo. Rozkręciłem już sklep, rozkręciłem kursy. Mam zespół świetnych ludzi, którzy czuwają nad tymi biznesami. Oczywiście ja też aktywnie uczestniczę w życiu swoich firm, ale po prostu potrzebuję jakichś nowości w swoim życiu. Tak więc właśnie po to odpalam Youtuba.

Tło fotograficzne – jedyny zakup jakiego
dokonałem w związku z nagraniami.

Pierwsze kroki z własnym kanałem na youtube

Tak jak wspomniałem na początku. Przeszkody na drodze do nagrywania swojego kontentu miałem dwa: Aspekt techniczny oraz brak mobilizacji do nagrywania. Wydaję mi się, że bardziej hamowała mnie strona techniczna – sprzęt, pomieszczenie, montaż, obsługa kanału. Możliwości miałem więc dwie: albo wszystkiego się nauczę, albo znajdę kogoś kto zrobi to za mnie. Wybrałem drugi wariant. Oto dlaczego:

  1. Nauka wszystkich tych rzeczy byłaby w praktyce prokrastynacją. Miałbym wymówkę, że jeszcze nie nagrywam, bo przecież nie wiem jak. Znając siebie odkładałbym naukę w nieskończoność.
  2. Mogę zacząć działać tu i teraz. Nieraz podkreślam, że jako przedsiębiorca nie muszę się na wszystkim znać. Muszę natomiast posiadać umiejętność wyszukiwania odpowiednich ludzi, którzy są w stanie zająć się odpowiednio tematem. Moim zadaniem jest skupić się na tym na czym się znam, czyli na wartości jaką chcę przekazać.
  3. Po części oddaję los tego projektu w ręce ludzi, którzy znają się na temacie. Wiedzą jakie są pułapki, są w stanie podpowiedzieć mi co i jak robić. No i kompleksowo zajmują się całym tematem. Ja mam się tylko stawić i zrobić swoje – czyli mówić do kamery. Cała reszta mnie nie interesuje.

Jednocześnie nawiązując współpracę z firmą, która ma się zająć całą stroną techniczną rozwiązał się mój drugi problem – brak mobilizacji. Po prostu wyznaczyliśmy dzień 29 września 2020 roku jako dzień nagrań. Tu już nie ma się do czego mobilizować. Po prostu trzeba jechać i nagrywać.

Jak wyglądają przygotowania do nagrywania na youtube?

W moim przypadku chronologicznie wyglądało to tak:

  1. Podjęcie decyzji o własnym kanale.
  2. Znalezienie firmy, która sprawy techniczne weźmie na siebie.
  3. Odwiedzenie studia nagrań. Ja mieszkam w Gdańsku, studio znajduje się w Bydgoszczy.
  4. Zakup niebieskiego tła fotograficznego. Nie jest to duży koszt – ok 200 zł. W studiu mieli jedynie białe tło. Mi ten kolor nie do końca odpowiadał, a że niebieski jest moim ulubionym, zdecydowałem się na ten zakup.
  5. Przygotowanie scenariusza na pierwsze 4 odcinki. Założenie mamy takie, że nagrywamy cały dzień roboczy i docelowo mają z tego powstać 4 odcinki. Będę je wypuszczał co tydzień, tak więc za jednym razem nagramy materiał na cały miesiąc.
  6. Dziś wieczorem będę jechał do Bydgoszczy i spędzę tam noc. Chcę być przed nagraniami wypoczęty i skoncentrować się tylko na tym. Tak więc wyjazd w dniu nagrania odpada.

Tak więc trzymajcie kciuki, a ja na pewno w kolejnych wpisach podzielę się tym jak to wszystko wygląda w praktyce.

Piotr Weppe

Źródło zdjęcia: Pixabay